Przejdź do treści
PART-WEB
Strony internetowe

Core Web Vitals i szybkość strony a sprzedaż i SEO

8 maja 20267 min czytania

Core Web Vitals to trzy wskaźniki, którymi Google mierzy realne doświadczenie użytkownika na Twojej stronie. LCP (Largest Contentful Paint) mierzy czas załadowania głównej treści i powinien wynosić poniżej 2,5 sekundy. INP (Interaction to Next Paint) mierzy reaktywność strony na działania użytkownika i powinien być poniżej 200 milisekund. CLS (Cumulative Layout Shift) ocenia stabilność układu i nie powinien przekraczać wartości 0,1.

Jak Google mierzy Core Web Vitals w praktyce?

Warto wiedzieć, że od 12 marca 2024 roku INP oficjalnie zastąpił wcześniejszy wskaźnik FID. To istotna zmiana, bo INP jest znacznie bardziej wymagający - nie patrzy tylko na pierwszą interakcję, ale na opóźnienia w całej sesji użytkownika, więc ujawnia problemy z ciężkim JavaScriptem, które wcześniej pozostawały niezauważone.

Wskaźniki te mierzone są na poziomie 75. percentyla, co oznacza, że co najmniej 75 procent wizyt musi mieścić się w progu dobrym, by strona została uznana za szybką. Co ważne, liczą się dane z realnych użytkowników (tzw. dane terenowe), a nie tylko wynik z laboratoryjnego testu. Strona może wyglądać świetnie na szybkim łączu programisty, a kuleć na telefonie klienta w terenie.

Czy Core Web Vitals wpływają na pozycje w Google?

Z perspektywy SEO Core Web Vitals są częścią sygnałów Page Experience i wpływają na pozycje, choć nie są najważniejszym czynnikiem rankingowym. Nie zastąpią dobrej treści ani linków, ale przy wyrównanej konkurencji potrafią przeważyć szalę. Szybka strona jest też łatwiej i częściej indeksowana przez roboty.

Jak szybkość strony przekłada się na sprzedaż?

Najmocniejszy argument jest jednak biznesowy, nie SEO-wy. Szybkość strony bezpośrednio przekłada się na konwersję, bo każda dodatkowa sekunda ładowania zwiększa liczbę osób, które porzucają stronę przed zakupem. Sklepy, które osiągają dobre progi we wszystkich trzech wskaźnikach, notują zauważalnie wyższą konwersję od wolniejszej konkurencji. W e-commerce to różnica, którą widać wprost na przychodzie.

Jak poprawić słabe wyniki LCP, INP i CLS?

Najczęstsze przyczyny słabego LCP to zbyt ciężkie zdjęcia, brak optymalizacji obrazów oraz wolny hosting. Tu pomaga kompresja i nowoczesne formaty (WebP lub AVIF), leniwe ładowanie obrazów spoza pierwszego ekranu oraz CDN. Słaby INP najczęściej wynika z nadmiaru skryptów - w tym wtyczek i zewnętrznych narzędzi marketingowych - dlatego warto ograniczyć i odroczyć ładowanie tego, co nie jest potrzebne od razu.

Problemy z CLS rozwiązuje się prościej, niż się wydaje. Wystarczy rezerwować z góry miejsce na obrazy, banery i osadzane elementy (podając ich wymiary) oraz unikać wstrzykiwania treści nad tym, co użytkownik już widzi. Dzięki temu układ strony nie skacze podczas ładowania, a klient nie klika przypadkiem w niewłaściwy element.

Od czego zacząć optymalizację szybkości strony?

Optymalizację zacznij od pomiaru, korzystając z bezpłatnych narzędzi PageSpeed Insights oraz raportu Core Web Vitals w Google Search Console, który pokazuje dane z prawdziwych użytkowników. Najpierw zajmij się szablonami generującymi największy ruch - kartą produktu i listingiem kategorii - bo tam optymalizacja przekłada się na przychód najszybciej. To proces ciągły, a nie jednorazowe zadanie.

Porozmawiajmy o Twoim projekcie

Umów bezpłatną, niezobowiązującą konsultację. Wspólnie znajdziemy najlepszą drogę do wzrostu Twojej sprzedaży.