Czego nie robić w pierwszej kolejności
- Nie składajcie od razu wniosków w kilku innych miejscach. Każde zapytanie zostawia ślad, a seria zapytań w krótkim czasie jest czytelna dla kolejnych instytucji i bywa czytana jako sygnał ostrzegawczy. Opisaliśmy to osobno.
- Nie poprawiajcie danych „pod wniosek". Dane muszą się zgadzać z dokumentami źródłowymi. Rozjazd wychodzi na etapie weryfikacji i zamyka sprawę skuteczniej niż pierwotny powód odmowy.
- Nie zaciągajcie szybkiego zobowiązania „na przetrwanie". Nowe obciążenie pogarsza rachunek, który za chwilę będzie oceniany ponownie.
Ustalcie powód, a nie domysł
Instytucje nie zawsze podają rozbudowane uzasadnienie, ale zwykle da się ustalić obszar. W praktyce powody grupują się w kilka kategorii i każda prowadzi gdzie indziej.
- Zdolność - dochód nie pokrywa proponowanej raty przy przyjętych przez instytucję założeniach. Rozwiązaniem bywa inna kwota, inny okres albo inna forma.
- Historia w rejestrach - opóźnienia, zajęcia, wpisy. Tu najpierw porządkuje się stan faktyczny, a dopiero potem składa cokolwiek.
- Formalności i dokumenty - brak, nieaktualność, rozjazd między dokumentami. To najłatwiejsza kategoria do naprawienia.
- Polityka instytucji - branża, staż, forma rozliczenia, przedmiot finansowania. Tu nie zmienia się firma, tylko adresata wniosku.
Dopóki nie wiadomo, która to kategoria, każdy kolejny wniosek jest strzałem w ciemno - a strzały w ciemno zostawiają ślad.
Co można zrobić dalej
- Uporządkować dokumenty i sprawdzić, czy któryś nie był po prostu nieaktualny w dniu składania.
- Sprawdzić własne wpisy w rejestrach. Firma ma do nich dostęp i czasem znajduje tam rzeczy, o których nie wiedziała.
- Przemyśleć parametry - inna kwota, dłuższy okres, inne zabezpieczenie albo rozbicie jednej dużej potrzeby na dwie mniejsze.
- Sprawdzić inne narzędzie. Czasem odpowiedzią nie jest kredyt, tylko leasing albo faktoring - zwłaszcza gdy problemem jest nie brak pieniędzy, a moment, w którym wracają.
- Wybrać instytucję pod profil firmy, zamiast składać wszędzie.
Jak to wygląda u nas
Zaczynamy od dokumentów i od ustalenia, co dokładnie się wydarzyło, a dopiero potem od doboru instytucji. Jeżeli po przejrzeniu sprawy uważamy, że kredyt nie jest właściwym narzędziem, mówimy to zamiast składać wniosek dla samego złożenia.
Decyzję o finansowaniu i jego warunkach podejmuje instytucja finansowa, a nie my. Nasza praca kończy się na przygotowaniu sprawy i doprowadzeniu jej do końca.
To materiał informacyjny, a nie porada podatkowa, prawna ani inwestycyjna. Rozliczenie konkretnej umowy zależy od formy księgowości, dat i treści dokumentów, dlatego ostateczną kwalifikację potwierdza księgowość prowadząca firmę.