Leasing pojazdów, maszyn i sprzętu
Ustalamy formę umowy i jej skutki podatkowe, zanim wybierzemy leasingodawcę - to one najczęściej decydują o wyborze, a nie sama rata.
Kiedy leasing ma sens
Leasing nie jest lepszy ani gorszy od kredytu - jest pod inne sytuacje.
- Dotyczy przedsiębiorców.
- W praktyce da się wziąć większość sprzętów, a także samochód - zakres zależy od leasingodawcy.
- Nie wyliczamy kategorii: każdy przypadek można z nami skonsultować.
Przedmiot ma pracować od razu
Firma potrzebuje auta albo maszyny teraz, a nie po uzbieraniu całej kwoty. Leasing rozkłada wydatek na okres, w którym przedmiot już pracuje i zarabia na siebie.
Kapitał ma zostać w firmie
Zakup za gotówkę zamraża środki, które są potrzebne na wynagrodzenia, materiał i bieżące zobowiązania. Przy leasingu w firmie zostaje bufor na to, co dzieje się między fakturami.
Przedmiot wymienia się co kilka lat
Flota, sprzęt szybko tracący wartość, maszyny wymieniane w cyklu. Koniec umowy jest wtedy naturalnym momentem wymiany, zamiast zostawania ze zużytym środkiem trwałym i problemem, komu go sprzedać.
Znaczenie ma sposób rozliczenia
Forma umowy potrafi ważyć więcej niż różnica w racie.
- Decyduje o tym, kto amortyzuje, co jest kosztem i kiedy rozlicza się VAT.
- To rachunek przed podpisaniem, nie przy rozliczeniu roku.
Kiedy leasing nie jest odpowiedzią
Zdarza się, że firma przychodzi po leasing, a problem leży gdzie indziej. Mówimy o tym od razu, bo źle dobrany produkt kosztuje więcej niż kilka dni zwłoki.
Firma potrzebuje pieniędzy, nie sprzętu
Leasing finansuje konkretny przedmiot, a nie dziurę w kasie.
- Na materiał, wynagrodzenia albo podatki leasing nie pomoże - nawet jeśli jest łatwiej dostępny.
- Wtedy rozmowa zaczyna się od finansowania obrotowego.
Pieniądze są zamrożone w fakturach
To nie problem inwestycyjny, tylko problem terminu.
- Sprzedaż idzie dobrze, ale kontrahenci płacą po 30, 60 albo 90 dniach.
- Zamiast kolejnego zobowiązania - skrócić drogę do pieniędzy, które firmie i tak się należą.
Przedmiot nie pasuje do leasingu albo własność jest potrzebna od razu
Dla leasingodawcy przedmiot jest zabezpieczeniem.
- Patrzy więc, ile będzie wart za kilka lat - nietypowy, mocno używany albo trudny do odsprzedania bywa poza zasięgiem.
- Podobnie, gdy firma chce pełnej swobody: przebudować przedmiot, sprzedać go w trakcie albo wpisać do majątku od pierwszego dnia.
- Umowa leasingu takie rzeczy ogranicza.
Jak wygląda sprawa krok po kroku
Te same sześć etapów widać w panelu partnera, więc biuro rachunkowe wie, na czym stoi sprawa jego klienta, bez dzwonienia i dopytywania.
Zgłoszenie
Zgłoszenie trafia do nas przez formularz, telefon albo od współpracującego biura rachunkowego. Odnotowujemy je i kierujemy do osoby prowadzącej sprawy leasingowe. W panelu partnera to etap Nowe.
Kontakt i ustalenie przedmiotu
Rozmawiamy o tym, co ma być finansowane, w jakim stanie jest ten przedmiot i skąd pochodzi. Pytamy też o sytuację firmy i o to, co ma się stać z przedmiotem po umowie. Bez tego nie da się sensownie wybrać ani formy umowy, ani leasingodawcy.
Wybór formy umowy
Zestawiamy oba warianty na tej konkretnej firmie i tym przedmiocie.
- Kto amortyzuje, co jest kosztem, kiedy wymagalny jest VAT, co dzieje się z wykupem.
- Rekomendację podajemy tak, żeby księgowość prowadząca firmę mogła ją potwierdzić.
- To jej należy ostatnie słowo w sprawach podatkowych.
Dokumenty
Podajemy listę dokumentów i sprawdzamy komplet, zanim cokolwiek wyjdzie z biurka. Jeśli firmę prowadzi biuro rachunkowe, większość rzeczy ma już u siebie i ta część idzie szybko. W panelu to etap Dokumenty.
Wniosek i kontakt z leasingodawcą
Kompletny wniosek trafia do wybranego leasingodawcy.
- Odpowiadamy na pytania z jego strony i pilnujemy, żeby sprawa nie stanęła na brakującym załączniku.
- Firma nie krąży między oddziałami - kontakt idzie przez nas.
- W panelu: Wniosek złożony, potem Decyzja instytucji.
Decyzja, umowa i wydanie
Decyzję i warunki ustala leasingodawca.
- Pozytywna: umowa, ubezpieczenie przedmiotu, wydanie.
- Odmowna: mówimy wprost dlaczego i czy jest sens kierować sprawę gdzie indziej.
- W panelu sprawa kończy się jako Sfinalizowane albo Odrzucone.
Te same sześć etapów widać w panelu partnera przy każdym zgłoszeniu - biuro rachunkowe nie musi dzwonić, żeby sprawdzić, na czym stoi sprawa.
Co przygotowuje firma
Leasingodawca ocenia dwie rzeczy naraz: firmę i przedmiot. Na naszym etapie zbieramy wyłącznie dokumenty finansowe firmy oraz dane przedmiotu - im wcześniej są razem, tym mniej razy sprawa wraca z pytaniem.
Nie prosimy o wpis do CEIDG ani do KRS, o dowód osobisty, umowę spółki czy oświadczenie o wspólności albo rozdzielności majątkowej. O te dokumenty może poprosić dopiero leasingodawca albo instytucja finansowa, na spotkaniu z klientem.
Każdy przypadek jest indywidualny i nie zawsze na pierwszym etapie potrzebne są wszystkie pozycje z tej listy. Przy części spraw wystarczy mniej, przy innych leasingodawca dopyta o coś jeszcze. Zaczynamy od tego, co firma ma pod ręką.
- To lista orientacyjna - komplet ustala leasingodawca.
- Zależy od formy rozliczenia, rodzaju przedmiotu i wartości umowy: część spraw idzie w procedurze uproszczonej, inne wymagają pełnego zestawu.
- Dokładną listę podajemy po rozmowie, gdy wiadomo, gdzie trafia wniosek.
- Gdy firmę prowadzi biuro rachunkowe, większość tych rzeczy ma już u siebie.
Leasing operacyjny a finansowy
To najczęstsze nieporozumienie w leasingu - i najczęstszy powód, dla którego firma po dwóch latach mówi, że wyszło inaczej, niż sądziła.
- Niżej opis mechanizmu jako wiedza ogólna o produkcie, nie rozstrzygnięcie dla konkretnej firmy.
- Skutki podatkowe konkretnej umowy potwierdź z księgowością prowadzącą Twoją firmę.
- Ta strona nie jest poradą podatkową.
| Co porównujemy | Leasing operacyjny | Leasing finansowy |
|---|---|---|
| Czyj majątek | przedmiot zostaje u leasingodawcy | przedmiot trafia do ewidencji środków trwałych firmy |
| Kto amortyzuje | leasingodawca | korzystający |
| Co jest kosztem | rata w całości oraz opłata wstępna | amortyzacja i część odsetkowa raty; część kapitałowa kosztem nie jest |
| Kiedy VAT | doliczany do każdej raty, rozliczany na bieżąco | od całości z góry, przy wydaniu przedmiotu - jednorazowe obciążenie na starcie |
| Wykup | osobna transakcja po zakończeniu umowy, po cenie z umowy (przepisy wyznaczają dolną granicę) | zwykle brak - własność przechodzi z ostatnią ratą |
| Warunek formalny | umowa musi spełniać wymogi co do minimalnego okresu i wartości wykupu, inaczej skutki podatkowe mogą być inne, niż strony zakładały | dla VAT to dostawa towaru, a nie usługa - stąd rozliczenie z góry |
Zanim zapytacie - kilka odpowiedzi wprost
Czym leasing różni się od kredytu na zakup?
Przy kredycie firma od razu kupuje przedmiot na własność i spłaca pożyczone pieniądze. Przy leasingu korzysta z przedmiotu na podstawie umowy, a kwestia własności rozstrzyga się na końcu - inaczej w leasingu operacyjnym, inaczej w finansowym. Różnica dotyczy także tego, kto amortyzuje przedmiot i co firma zalicza do kosztów. Kredyt bywa lepszy, gdy firma chce mieć przedmiot na własność od pierwszego dnia i bez ograniczeń umownych.
Operacyjny czy finansowy - który wybrać?
Nie ma odpowiedzi ogólnej - zależy od formy rozliczenia firmy, jej wyniku, rodzaju przedmiotu i tego, co ma się z nim stać po umowie. Pokazujemy mechanizm obu wariantów i zestawiamy oferty, ale rozstrzygnięcie podatkowe należy potwierdzić z księgowością prowadzącą firmę. Ta strona nie jest poradą podatkową.
Czy leasing dotyczy tylko samochodów?
Nie. W zależności od leasingodawcy w leasing można wziąć większość sprzętów, a także samochód. Nie ma jednej zamkniętej listy przedmiotów, bo każda instytucja ma własną politykę co do tego, co przyjmuje i na jakich warunkach. Pojazdy są najczęstsze, bo najłatwiej je odsprzedać, więc leasingodawcy patrzą na nie najprzychylniej. Dlatego zamiast wyliczać kategorie, mówimy prościej: każdy przypadek można z nami skonsultować - wystarczy powiedzieć, co ma być finansowane, a sprawdzimy, gdzie taki wniosek da się w ogóle złożyć.
Czy przedmiot musi być nowy?
Nie musi, ale przy przedmiocie używanym leasingodawca patrzy uważniej - liczy się wiek, stan i to, czy da się go później sprzedać. Przy pojazdach często pojawiają się ograniczenia wieku, przy maszynach dochodzi wycena. Każdy leasingodawca ma tu własne zasady, więc to jedno z pierwszych pytań, które zadajemy.
Czy trzeba ubezpieczyć przedmiot leasingu?
Leasingodawca zwykle wymaga ubezpieczenia przedmiotu przez cały okres umowy, bo formalnie to jego majątek. Polisę można wziąć w pakiecie leasingodawcy albo osobno, jeśli umowa na to pozwala. F-FINANCE jest multiagentem ubezpieczeniowym, więc możemy zestawić warianty - warto zapytać nas o porównanie, zanim zdecydujecie się na pakiet leasingodawcy.
Kto płaci za waszą pracę?
Nie pobieramy opłaty od firmy, która do nas trafia. Wynagrodzenie wypłaca instytucja finansowa. Klient polecony przez współpracujące z nami biuro rachunkowe nie płaci F-FINANCE nic.
Czy młoda firma bez długiej historii ma szansę?
Teoretycznie leasing jest możliwy już od pierwszego dnia działalności - i tym różni się od kredytu firmowego, przy którym instytucje oczekują zwykle co najmniej 24 miesięcy stażu. To jednak zawsze ocenia leasingodawca: część instytucji ma odrębne zasady dla firm z krótką historią, inne wymagają pełnego okresu rozliczeń, a różnice między nimi są duże. Nie deklarujemy, że wniosek przejdzie; kompletujemy go i kierujemy tam, gdzie ma sens. Decyzja i warunki należą do instytucji.
Czego nie obiecujemy
Nie jesteśmy leasingodawcą.
- Decyzję o zawarciu umowy i jej warunki - ratę, opłatę wstępną, okres, zabezpieczenia, wartość wykupu - ustala leasingodawca po ocenie firmy i przedmiotu.
- Nie deklarujemy kwot, kosztu ani terminu decyzji przed analizą sprawy.
- Ta podstrona opisuje mechanizm produktu i nie jest poradą podatkową - skutki konkretnej umowy potwierdź z księgowością prowadzącą firmę.
- Treści mają charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
Skutki podatkowe zależą od formy umowy i od sytuacji firmy. Ta strona nie jest poradą podatkową - ostateczne rozliczenie potwierdzcie ze swoją księgowością.
Masz na oku konkretny sprzęt albo samochód?
Napisz do nasPracujecie na co dzień z firmami? Polećcie nam klienta
Sprawę bierzemy na siebie, a za polecenie, które zakończy się umową, wypłacamy partnerowi wynagrodzenie. Klient polecony nie płaci nam nic.