Faktoring, czyli pieniądze z faktur wcześniej
Finansowanie faktur, gdy pieniądze z rynku wracają wolniej, niż trzeba płacić. Produkt najsłabiej znany, a często najlepiej dopasowany do problemu.
Kiedy faktoring ma sens
Faktoring nie jest kredytem.
- Firma nie pożycza cudzych pieniędzy - dostaje wcześniej to, co i tak jej się należy.
- Źródłem są pieniądze z już wystawionych faktur.
- Niżej: kiedy to ma sens i czego faktoring nie załatwi.
Kontrahent płaci po 60 dniach, ZUS nie czeka
Wynagrodzenia, ZUS i podatki nie czekają na przelew od kontrahenta.
- Terminy 30, 60 czy 90 dni są w wielu branżach warunkiem wejścia do gry.
- Faktoring skraca ten dystans - pieniądze wpływają wtedy, gdy są potrzebne.
Sprzedaż rośnie, a na koncie coraz mniej
Rozwój zaczyna dusić sam siebie.
- Im więcej sprzedaży z odroczonym terminem, tym więcej własnych pieniędzy leży w niezapłaconych fakturach.
- Więcej zamówień = większe zapotrzebowanie na gotówkę, której nie ma, bo wisi u odbiorców.
Odbiorcy mocniejsi niż własna historia
Faktor ocenia przede wszystkim odbiorców, nie samą firmę.
- Zabezpieczeniem jest faktura, a nie historia firmy.
- Firma młoda albo bez majątku, ale z dużymi i terminowo płacącymi kontrahentami, bywa oceniana lepiej niż w kredycie.
Pilnowanie terminów zjada czas
Faktor przejmuje część pracy wokół należności.
- Monitoruje terminy, wysyła przypomnienia, prowadzi windykację.
- W wariancie pełnym bierze na siebie ryzyko niewypłacalności odbiorcy.
- Dla małego zespołu bywa to równie ważne jak sam wpływ gotówki.
Kiedy faktoring nie jest odpowiedzią
Uczciwie: nie w każdej sytuacji da się to zrobić i nie zawsze się opłaca. Trzy przypadki, w których faktoring nie jest odpowiedzią - i to, o czym warto wtedy porozmawiać zamiast niego.
Sprzedajesz za gotówkę albo z przedpłatą
Nie ma faktur z odroczonym terminem - nie ma czego finansować.
- Gdy pieniądze wpływają od razu przy sprzedaży, potrzeba gotówki wynika z czegoś innego.
- Tam trzeba szukać rozwiązania, nie w faktoringu.
Potrzebujesz maszyny, auta albo sprzętu
Faktoring uwalnia pieniądze zamrożone w należnościach, ale nie finansuje zakupu majątku. Do środków trwałych służy narzędzie, w którym przedmiot finansowania jest jednocześnie zabezpieczeniem.
Faktura jest już przeterminowana albo sporna
Faktorzy finansują należności bieżące i bezsporne.
- Faktury po terminie, zakwestionowane albo objęte sporem zwykle nie wchodzą - to obszar windykacji.
- Podobnie faktury wystawione podmiotom powiązanym z firmą.
Jak wygląda sprawa krok po kroku
Sześć etapów - dokładnie tych samych, które widać przy sprawie w panelu partnera. Nic nie dzieje się poza tym widokiem: biuro rachunkowe i firma na bieżąco wiedzą, na czym stoi wniosek.
Nowe
Zgłoszenie trafia do panelu.
- Kto zgłasza, jaka firma, czego dotyczy sprawa.
- Przy faktoringu od razu pytamy o dwie rzeczy: terminy płatności na fakturach i kto jest głównym odbiorcą.
Kontakt z klientem
Przechodzimy przez strukturę sprzedaży firmy.
- Udział największych odbiorców, terminy, historia płatności, sezonowość.
- Tu wychodzi, czy sensowniejszy jest wariant pełny, niepełny czy odwrotny.
- I czy faktoring w ogóle jest właściwym produktem.
Dokumenty
Ten etap decyduje o tempie całej sprawy.
- Kompletujemy zestawienie należności, umowy z odbiorcami i dokumenty finansowe.
- Im czytelniejsze zestawienie faktur i odbiorców, tym szybciej faktor policzy limit.
Wniosek złożony
Kompletny wniosek trafia do faktora.
- Tam, gdzie ma to sens - do więcej niż jednego.
- Pilnujemy odpowiedzi na pytania i tego, żeby sprawa nie stanęła na brakującym zestawieniu.
- W panelu: Wniosek złożony.
Decyzja instytucji
Faktor przyznaje limit - albo odmawia.
- Limit jest osobno na firmę i osobno na poszczególnych odbiorców.
- Limity na odbiorców bywają różne, bo każdy jest oceniany osobno.
- To moment, w którym widać, ile realnie da się sfinansować.
Sfinalizowane albo odrzucone
Przy decyzji pozytywnej uruchamiamy finansowanie.
- Umowa faktoringowa, zawiadomienie odbiorców o cesji (poza wariantem cichym), uruchomienie.
- Wyjaśniamy, co zmienia się w obiegu dokumentów po Waszej stronie.
- W panelu: Sfinalizowane albo Odrzucone.
Te same sześć etapów widać w panelu partnera przy każdym zgłoszeniu - biuro rachunkowe nie musi dzwonić, żeby sprawdzić, na czym stoi sprawa.
Czego potrzebuje faktor
Faktoring ocenia się na dwóch poziomach: firmy i jej odbiorców. Zbieramy to, co pozwala policzyć limit - resztę ustala faktor.
Nie prosimy o wpis do CEIDG ani do KRS, o dowód osobisty, umowę spółki czy oświadczenie o wspólności albo rozdzielności majątkowej. O te dokumenty może poprosić dopiero faktor albo instytucja finansowa, na spotkaniu z klientem.
Każdy przypadek jest indywidualny i nie zawsze na pierwszym etapie potrzebne są wszystkie pozycje z tej listy. Przy części spraw wystarczy mniej, przy innych faktor dopyta o coś jeszcze. Zaczynamy od tego, co firma ma pod ręką.
- Komplet zależy od faktora i od rodzaju faktoringu.
- Wariant pełny: dochodzi ocena odbiorców przez ubezpieczyciela należności.
- Wariant odwrotny: dane dostawców zamiast odbiorców.
- Dokładną listę podajemy po rozmowie, gdy wiadomo, o jakim wariancie mówimy.
Faktoring w praktyce - kto ponosi ryzyko, że kontrahent nie zapłaci
Nazwy brzmią podobnie, a różni je jedno: kto ponosi ryzyko, że odbiorca nie zapłaci.
- Od tego zależy cena, dostępność i to, jak finansowanie wygląda w księgach.
- Kliknij kafel, żeby zobaczyć mechanizm.
- Który wariant wchodzi w grę przy Waszych fakturach - ustalamy w rozmowie.
01 Faktoring niepełny (z regresem) Ryzyko zostaje po stronie firmy. Tańszy i łatwiej dostępny.
- Faktor wypłaca zaliczkę na poczet faktury.
- Gdy kontrahent nie zapłaci po okresie tolerancji z umowy, faktor żąda zwrotu pieniędzy albo zastąpienia faktury inną.
- Tańszy i zwykle łatwiej dostępny - faktor nie kupuje ryzyka, tylko przyspiesza wpływ gotówki.
- W bilansie: finansowanie najczęściej wykazuje się jako zobowiązanie, bo należność wciąż obciąża firmę.
02 Faktoring pełny (bez regresu) Ryzyko przechodzi na faktora. Droższy, każdy odbiorca oceniany osobno.
- Razem z fakturą na faktora przechodzi ryzyko niewypłacalności odbiorcy.
- Gdy kontrahent stanie się niewypłacalny, faktor nie żąda zwrotu - stratę ponosi on, zwykle zabezpieczony ubezpieczeniem należności.
- Każdy odbiorca musi przejść ocenę faktora albo zakładu ubezpieczeń i dostać własny limit.
- Granica ochrony: obejmuje niewypłacalność, a nie spór handlowy - przy reklamacji towaru faktor zwykle może zwrócić fakturę firmie.
- W bilansie: należność zwykle schodzi z aktywów i nie powstaje nowe zobowiązanie.
03 Faktoring odwrotny (zakupowy) Finansuje zakupy, nie sprzedaż. To firma jest dłużnikiem faktora.
- Faktor płaci dostawcom firmy od razu, a firma spłaca faktora w późniejszym, uzgodnionym terminie.
- Sięga się po niego, żeby wydłużyć własne terminy płatności albo skorzystać z rabatu za przedpłatę u dostawcy.
- W bilansie: powstaje zobowiązanie, a nie sprzedaż aktywa - i tak też ocenią to banki oraz leasingodawcy.
04 Faktoring cichy (niejawny) Odbiorca nie wie o finansowaniu. Trudniej dostępny i droższy.
- Odbiorca nie dostaje zawiadomienia o cesji i płaci na wskazany rachunek.
- Firmy sięgają po niego, gdy nie chcą, by kontrahent wiedział o finansowaniu, albo gdy umowa handlowa utrudnia jawną cesję.
- Dla faktora to wyższe ryzyko: bywa trudniej dostępny, częściej występuje z regresem i zwykle kosztuje więcej.
- Dwie rzeczy do sprawdzenia przed decyzją: czy umowa z odbiorcą nie zawiera zakazu cesji wierzytelności oraz jak rozliczyć płatność na rachunek faktora po stronie podatkowej. To pytania do prawnika i do księgowości.
- To punkt odniesienia, nie katalog do wyboru.
- Faktorzy różnią się nazewnictwem, warunkami i tym, co w ogóle przyjmują do finansowania.
- Wariant dobiera się do konkretnych faktur i konkretnych odbiorców.
- Każdy przypadek można z nami skonsultować - także gdy nie pasuje do żadnego z opisów.
Zanim zapytacie - kilka odpowiedzi wprost
Czym to się różni od kredytu obrotowego?
Kredyt to cudze pieniądze, które trzeba oddać z odsetkami. Faktoring to własne pieniądze wcześniej - firma nie zaciąga zobowiązania wobec banku, tylko przekazuje faktorowi wierzytelność, która i tak jej przysługuje, i płaci mu za czas. Bank ocenia głównie firmę: historię, wyniki, zabezpieczenia. Faktor patrzy w dużej mierze na odbiorców i na to, czy oni płacą, a limit rośnie razem ze sprzedażą, bo jest wprost powiązany z fakturami.
Czy mój kontrahent dowie się, że korzystam z faktoringu?
W standardowym faktoringu tak - odbiorca dostaje zawiadomienie o cesji i płaci na rachunek wskazany przez faktora. W faktoringu cichym zawiadomienia nie ma, ale to wariant trudniej dostępny i obwarowany dodatkowymi warunkami. Faktoring jest w obrocie między firmami rozwiązaniem powszechnym, choć to, jak odbierze go konkretny kontrahent, zależy już od niego.
Kto ponosi ryzyko, jeśli odbiorca nie zapłaci?
To zależy wyłącznie od rodzaju umowy i jest najważniejsza rzecz do ustalenia na starcie. W faktoringu niepełnym (z regresem) ryzyko zostaje po stronie firmy: jeśli odbiorca nie zapłaci w terminie i po okresie tolerancji zapisanym w umowie, trzeba zwrócić faktorowi wypłacone pieniądze albo zastąpić fakturę inną. W faktoringu pełnym (bez regresu) ryzyko niewypłacalności odbiorcy przechodzi na faktora - dlatego ten wariant kosztuje więcej i wymaga oceny każdego odbiorcy. Ochrona w wariancie pełnym zwykle obejmuje niewypłacalność, a nie spór handlowy: przy reklamacji albo zakwestionowanym wykonaniu usługi faktor najczęściej może zwrócić fakturę firmie.
Czy faktoring pogarsza zdolność kredytową firmy?
Zależy od wariantu i od tego, jak umowa zostanie ujęta w księgach. Przy faktoringu pełnym należność zwykle schodzi z aktywów razem z ryzykiem i nie powstaje nowe zobowiązanie, więc wskaźniki zadłużenia nie rosną. Przy niepełnym finansowanie najczęściej trafia do zobowiązań, bo ryzyko zostało w firmie. Rozstrzyga o tym księgowość na podstawie zapisów konkretnej umowy, a nie sama nazwa produktu - i dokładnie tak samo patrzy na to instytucja, do której firma pójdzie później po kredyt albo leasing.
Ile to kosztuje?
Wynagrodzenie faktora składa się zwykle z prowizji liczonej od wartości faktury i odsetek za czas finansowania, a bywają też opłaty za przyznanie i utrzymanie limitu. Wysokość zależy od faktora, rodzaju faktoringu, długości terminu płatności i oceny odbiorców, więc nie podajemy stawek przed analizą - podaje je faktor w swojej ofercie. Naszą pracę opłaca instytucja finansowa, a klient polecony przez biuro rachunkowe nie płaci nam nic.
Czy muszę przekazać do faktoringu wszystkie faktury?
Nie ma jednej odpowiedzi - to punkt umowy, który trzeba ustalić na starcie. Część faktorów pracuje globalnie: firma zgłasza odbiorców objętych umową i przekazuje faktury z tej puli. Inne rozwiązania pozwalają wybrać pojedynczych odbiorców, a nawet pojedyncze faktury. Od tego wyboru zależy koszt i to, ile gotówki firma realnie uwolni.
Umowa z odbiorcą zawiera zakaz cesji. Co wtedy?
To jedna z pierwszych rzeczy do sprawdzenia, bo zakaz cesji potrafi zablokować faktoring jeszcze przed złożeniem wniosku. Czasem da się uzyskać zgodę odbiorcy na cesję konkretnych wierzytelności i duzi kontrahenci mają na to gotową procedurę. Skutki prawne konkretnego zapisu ocenia prawnik, nie my - my pilnujemy, żeby ten punkt sprawdzić, zanim wniosek pójdzie dalej.
Czego nie obiecujemy
Nie jesteśmy faktorem i nie finansujemy faktur.
- Decyzję o limicie, jego wysokości i cenie podejmuje faktor; przy faktoringu pełnym współdecyduje ubezpieczyciel należności.
- Nie deklarujemy wysokości limitu, kosztu ani terminu decyzji przed analizą sprawy - zależą od jakości należności i oceny odbiorców.
- Rodzaje faktoringu opisujemy jako wiedzę o produkcie; skutki księgowe i podatkowe konkretnej umowy potwierdź z księgowością prowadzącą firmę.
- Treści mają charakter informacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego.
To, kto ponosi ryzyko niewypłacalności kontrahenta, zależy od rodzaju faktoringu i od zapisów umowy z faktorem. Zawsze sprawdzajcie to w umowie, zanim ją podpiszecie.
Czekasz na pieniądze z faktur dłużej, niż możesz sobie pozwolić?
Napisz do nasPracujecie na co dzień z firmami? Polećcie nam klienta
Sprawę bierzemy na siebie, a za polecenie, które zakończy się umową, wypłacamy partnerowi wynagrodzenie. Klient polecony nie płaci nam nic.