Kredyty firmowe
Finansowanie bieżącej działalności, inwestycji albo zakupu. Zaczynamy od tego, co firma pokazuje w dokumentach, a nie od tego, ile chciałaby dostać.
Kiedy kredyt firmowy jest właściwym narzędziem
Kredyt nie jest odpowiedzią na każdy brak pieniędzy w kasie. Jest odpowiedzią na rozjazd w czasie: między momentem, w którym firma musi zapłacić, a momentem, w którym pieniądze wracają.
- Cztery sytuacje niżej to te, w których ten rozjazd da się policzyć.
- Warunek wejścia: instytucje oczekują zwykle co najmniej 24 miesięcy działalności.
- Wyjątki od tego progu zależą od konkretnego banku.
Wydatek wyprzedza wpływ
Materiał kupujesz w styczniu, zapłatę widzisz w kwietniu.
- Wynagrodzenia, ZUS i podatki nie przesuwają się razem z terminem kontrahenta.
- Kredyt obrotowy zamyka tę lukę, zamiast zmuszać firmę do odkładania zakupów.
Zakup pracuje dłużej niż jeden okres rozliczeniowy
Maszyna zwraca się przez lata, zapłacić trzeba od razu.
- Dotyczy maszyny, hali albo linii technologicznej.
- Finansowanie rozkłada koszt na okres, w którym majątek realnie pracuje.
- Bank ocenia wtedy nie tylko wyniki firmy, ale też sam projekt.
Zlecenie przerasta bieżące możliwości
Zamówienie większe niż bieżące możliwości zakupowe firmy.
- Odmowa z braku gotówki na towar bywa droższa niż koszt finansowania.
- To rachunek do zrobienia przed odpowiedzią kontrahentowi, nie po niej.
Gotówka z góry jest tańsza niż cena z odroczeniem
Dostawca daje rabat za płatność z góry albo za większą partię.
- Rabat wyższy niż koszt finansowania = kredyt przestaje być kosztem, a staje się narzędziem zakupowym.
- Rachunek do zrobienia na kartce, zanim ktokolwiek złoży wniosek.
Kiedy odradzimy kredyt
Czasem po przejrzeniu dokumentów mówimy, że kredyt to nie jest to, czego firma potrzebuje. Wolimy powiedzieć to na początku niż po odmowie banku, która zostawia ślad w BIK.
Pieniądze są, tylko u kontrahentów
To nie brak pieniędzy - to pieniądze zablokowane u kogoś innego.
- Firma ma sprzedaż, faktury i rentowność, tylko kontrahenci płacą po 30, 60 albo 90 dniach.
- Kredyt na coś, co i tak się firmie należy, dokłada zobowiązanie zamiast usunąć przyczynę.
Chodzi o konkretny sprzęt, nie o gotówkę
Samochód, koparka albo maszyna - nie gotówka na dowolny cel.
- Przy środkach trwałych o wyborze przesądzają skutki podatkowe formy umowy.
- Te wychodzą dopiero przy rozliczeniu - za późno, żeby cokolwiek zmienić.
- Kredyt bywa właściwy i tutaj, ale najpierw porównujemy oba warianty.
Kredyt ma załatać powtarzalną stratę
Kredyt nie usuwa powtarzalnej straty - odsuwa ją i powiększa o odsetki.
- Bank zwykle widzi to w dokumentach i sam kończy sprawę odmową.
- Uczciwiej powiedzieć to wprost i odesłać do księgowego niż składać wniosek dla samego złożenia.
Jak wygląda sprawa krok po kroku
Ta sama ścieżka co w panelu partnera - sześć etapów, na których widać, gdzie stoi sprawa. Nic tu nie dzieje się w tle: każda zmiana statusu ma swoją przyczynę i swojego adresata.
Zgłoszenie
Formularz na stronie, telefon albo zgłoszenie od partnera.
Na tym etapie potrzebujemy trzech rzeczy:
- Co firma robi.
- Na co potrzebuje pieniędzy.
- Jak się rozlicza.
Tyle wystarczy, żeby powiedzieć, czy w ogóle jest o czym rozmawiać.
Rozmowa i ustalenie sytuacji
Dzwonimy i ustalamy szczegóły.
- Cel finansowania i oczekiwany okres spłaty.
- Obecne zobowiązania i forma rozliczenia.
- Sytuacja w ZUS i urzędzie skarbowym.
- Rzeczy, które firma uważa za nieistotne, a bank nie: sezonowość, zajęcia na rachunku, zaległości u kontrahentów.
Kredytami firmowymi zajmuje się u nas Agnieszka Mroczek.
Kompletowanie dokumentów
Lista dokumentów dopasowana do formy rozliczenia.
- Przeglądamy to, co wróci - tak jak zrobi to instytucja oceniająca wniosek.
- Tu wychodzą braki, rozjazdy między dokumentami i miejsca do wyjaśnienia.
- Gdy firmę prowadzi biuro rachunkowe, etap idzie najszybciej - dokumenty są w jednym miejscu.
Wybór instytucji i złożenie wniosku
Zawężamy listę instytucji do tych, których polityka pasuje do tej firmy.
- Różnice bywają duże: inaczej liczona zdolność przy ryczałcie, inne podejście do sezonowości, inne wymagania co do zabezpieczeń.
- Składamy tam, gdzie wniosek ma sens - każde zapytanie zostawia ślad w BIK.
Analiza po stronie instytucji
Bank analizuje wniosek i zwykle dopytuje.
- O dokument, wyjaśnienie pozycji w sprawozdaniu albo szczegół zabezpieczenia.
- Odpowiadamy my, a nie firma, która w tym czasie pracuje.
- O każdej zmianie statusu informujemy, a partner widzi ją w panelu.
Decyzja i finalizacja
Decyzja należy do instytucji finansowej.
- Pozytywna: przechodzimy przez umowę i warunki uruchomienia, żeby firma wiedziała, co podpisuje.
- Odmowna: mówimy wprost, na czym wniosek się zatrzymał - czasem da się to naprawić i wrócić, czasem uczciwsza jest odpowiedź „nie teraz”.
Te same sześć etapów widać w panelu partnera przy każdym zgłoszeniu - biuro rachunkowe nie musi dzwonić, żeby sprawdzić, na czym stoi sprawa.
Co bank chce zobaczyć, zanim policzy zdolność
Na naszym etapie zbieramy wyłącznie dokumenty finansowe firmy, z rozbiciem na formę rozliczenia tam, gdzie ona realnie zmienia listę. Jeśli firmę prowadzi biuro rachunkowe, większość tych pozycji już u niego leży - to najkrótsza droga.
Nie prosimy o wydruk z CEIDG ani z KRS, o dowód osobisty, umowę spółki czy oświadczenie o wspólności albo rozdzielności majątkowej. O te dokumenty może poprosić dopiero bank albo instytucja finansowa, na spotkaniu z klientem.
- Nie zawsze potrzebne są wszystkie pozycje z tej listy już na pierwszym etapie.
- Część dotyczy tylko jednej formy rozliczenia, część pojawia się dopiero przy konkretnym celu kredytu.
- Zaczynamy od tego, co firma ma pod ręką - o resztę dopytujemy w trakcie.
- To zestaw najczęstszy, nie lista obowiązująca w każdej instytucji.
- Każdy bank ma własne formularze, politykę i wymagania co do okresów, których dotyczą dokumenty.
- Ostateczny komplet ustala instytucja, do której trafia wniosek - i potrafi dopytać w trakcie.
- Dlatego zbieramy dokumenty etapami, a nie wszystko naraz na zapas.
Rodzaje kredytu dla firmy - co do czego służy
Poniżej opis mechanizmów, a nie lista naszej oferty: co dany rodzaj kredytu realnie robi i co zmienia w firmie.
- Ta sama kwota w dwóch różnych formach inaczej obciąża rachunek i inaczej wygląda w księgach.
- Dlatego formę warto ustalić przed rozmową o kwocie.
- Które wchodzą w grę przy Waszej sytuacji - najprościej zapytać w pierwszej rozmowie.
Kredyt obrotowy ratalny
- Na co
- bieżąca działalność - towar, materiał, wynagrodzenia, zaległe zobowiązania
- Jak działa
- jedna wypłata, spłata w ratach do zera; kwoty nie da się wziąć ponownie
- Zaleta
- stała, przewidywalna rata - łatwo wpisać ją w plan kosztów
- Haczyk
- decyzja podjęta raz; gdy potrzeba wróci za pół roku, wniosek od nowa
Linia kredytowa w rachunku bieżącym
- Na co
- zatory płatnicze i sezonowość - poduszka, nie finansowanie inwestycji
- Jak działa
- limit wpięty w firmowy rachunek; każdy wpływ spłaca zadłużenie i odnawia dostępną kwotę
- Koszt
- odsetki tylko od części realnie wykorzystanej; nieużywana linia kosztuje niewiele poza utrzymaniem
- Haczyk
- limit trzeba okresowo odnawiać, a bank patrzy wtedy na obrót przechodzący przez rachunek
Kredyt inwestycyjny
- Na co
- konkretny cel: maszyna, hala, modernizacja, linia technologiczna
- Jak działa
- wypłata często w transzach rozliczanych fakturami albo protokołami odbioru; okres dłuższy niż przy obrotowym
- Bank ocenia
- wyniki firmy i sam projekt - czy inwestycja ma się z czego spłacać po uruchomieniu
- Wymaga
- zwykle udziału własnego i zabezpieczenia na finansowanym majątku
- Haczyk
- najbardziej dokumentochłonny - dochodzą kosztorysy, umowy, wyceny i pozwolenia
Kredyt zabezpieczony gwarancją (na przykład de minimis z BGK)
- Czym jest
- nie osobny produkt, tylko zabezpieczenie doklejane do kredytu obrotowego albo inwestycyjnego
- Jak działa
- część kapitału poręcza Bank Gospodarstwa Krajowego, więc bank mniej wymaga własnych zabezpieczeń
- Dla kogo
- firma, która ma wyniki, ale nie ma majątku pod zastaw
- Haczyk
- zasady, limity i lista banków zmieniają się w czasie - sprawdzamy je na moment składania wniosku
Kredyty dla klientów prywatnych
Poza finansowaniem firm prowadzimy również sprawy osób prywatnych.
- Przebieg jest ten sam: rozmowa, dokumenty, wybór instytucji, wniosek, kontakt z bankiem aż do decyzji.
- Różnica dotyczy tego, co jest oceniane - sytuacja osoby, a nie wyniki firmy.
Jak prowadzimy sprawę
- Zaczynamy od rozmowy: na co mają iść środki, jakie są dochody, obecne zobowiązania i historia w bazach.
- Kompletujemy dokumenty i kierujemy wniosek tam, gdzie ma sens - zamiast składać go wszędzie naraz.
- Decyzja i jej warunki należą wyłącznie do instytucji finansowej.
Warunki cenowe
Warunki ustala instytucja finansowa, osobno dla każdej sprawy.
- Oprocentowanie, prowizja i rata zależą od sytuacji firmy. Instytucje zmieniają też oferty i promocje w trakcie roku.
- Dlatego liczby podajemy na dokumentach instytucji, przed złożeniem wniosku - a nie przez telefon.
Od czego zacząć
- Zadzwoń pod 788 147 656 albo napisz na biuro@f-finance.pl i krótko opisz sprawę.
- Na tym etapie nie trzeba niczego przygotowywać.
- Listę dokumentów podajemy dopiero wtedy, gdy wiadomo, o czym rozmawiamy.
Nie prowadzimy na tej stronie sprzedaży ani porównywarki kredytów dla osób prywatnych. Informacje wymagane przepisami dla danego produktu przekazuje instytucja finansowa razem z ofertą, przed złożeniem wniosku.
Zanim zapytacie - kilka odpowiedzi wprost
Czy muszę Wam zapłacić za prowadzenie wniosku?
Nie. Wynagrodzenie za prowadzenie sprawy wypłaca nam instytucja finansowa, a nie firma, która stara się o kredyt. Klient polecony przez partnera nie płaci nam nic. Osobną sprawą są opłaty samego banku - prowizja za udzielenie kredytu czy koszt wyceny zabezpieczenia ustala instytucja i to ona je pobiera.
Czy wniosek złożony przez pośrednika ma mniejsze szanse niż złożony bezpośrednio w banku?
Nie, bo ocena zdolności kredytowej wygląda tak samo niezależnie od tego, kto składa wniosek. Nasza rola kończy się na tym, że wniosek trafia kompletny i do instytucji, której polityka pasuje do sytuacji firmy. Decyzję i jej warunki podejmuje wyłącznie bank.
Czy warto złożyć wniosek naraz w kilkunastu bankach, żeby coś przeszło?
Nie ma sensu, a przy okazji szkodzi. Każde zapytanie kredytowe zostawia ślad w BIK, a seria takich zapytań w krótkim czasie jest dla kolejnych banków sygnałem ostrzegawczym. Dlatego najpierw zawężamy listę do instytucji, w których wniosek ma sens przy tej konkretnej sytuacji firmy, i dopiero wtedy składamy.
Ile trwa cała procedura?
Terminu nie deklarujemy, bo nie zależy on od nas - każda instytucja ma własne procedury, a przy większych kwotach dochodzi analiza indywidualna. To, co realnie skraca sprawę, to komplet dokumentów od razu i szybkie odpowiadanie na pytania banku. Najczęstsza przyczyna przeciągania się wniosku to jeden brakujący dokument, na który wszyscy czekają.
Rozliczam się ryczałtem. Czy bank w ogóle policzy mi zdolność?
Tak, ale liczy ją inaczej. Ryczałt nie pokazuje kosztów, więc bank nie ma jak wyprowadzić dochodu w zwykły sposób i albo stosuje własne przeliczniki od przychodu, albo prosi o dodatkowe dane - najczęściej o wyciągi z rachunku firmowego. Różnice między bankami są przy tej formie rozliczenia największe, dlatego dobór instytucji ma tu wyraźnie większe znaczenie niż przy pełnej księgowości.
Jak długo firma musi działać, żeby bank rozpatrzył wniosek?
Przy kredytach firmowych instytucje oczekują zwykle co najmniej 24 miesięcy prowadzonej działalności. Od tej zasady bywają wyjątki i zależą one od konkretnego banku - każdy ma własną politykę wobec firm z krótszą historią i własne warunki, na jakich taki wniosek w ogóle przyjmuje. Dlatego nie przesądzamy tego z góry: sprawdzamy, czy przy Waszej sytuacji któraś instytucja obejmuje takie przypadki, i mówimy wprost, jeśli nie.
Jeśli firma działa krócej, warto od razu sprawdzić leasing - tam wniosek bywa możliwy wcześniej, teoretycznie już od pierwszego dnia działalności, choć decyzja i tak należy do leasingodawcy.
Firma miała gorszy rok. Czy da się to jakoś obejść?
Zwykle nie, bo bank ocenia firmę na podstawie danych za okresy, które zdążyła zamknąć. Wcześniejsze zamknięcie roku albo dostarczenie bieżących zestawień potrafi coś zmienić, ale samo w sobie niczego nie przesądza. Jeśli sytuacja firmy jest chwilowa i wynika z niezapłaconych faktur, sensowniej policzyć faktoring - jego ocena opiera się w dużej mierze na kontrahentach, a nie na historii firmy.
Pracuję z firmami na co dzień. Co konkretnie jest po mojej stronie?
Przygotowanie dokumentów finansowych klienta i przekazanie nam zgłoszenia - to pierwszy krok, bez którego nie ma na czym pracować. Dalej sprawę prowadzimy my: kontakt z klientem, wybór instytucji, złożenie wniosku i odpowiadanie na pytania banku. Status sprawy widać w panelu partnera, więc nie trzeba o niego dopytywać.
Czego nie obiecujemy
F-FINANCE nie jest bankiem ani kredytodawcą.
- Nie udzielamy finansowania i nie mamy wpływu na decyzję.
- Decyzję oraz warunki - oprocentowanie, prowizję, okres spłaty, zabezpieczenia - ustala samodzielnie instytucja finansowa po zbadaniu zdolności kredytowej firmy.
- Nie deklarujemy kwoty, kosztu ani terminu decyzji przed przejrzeniem dokumentów: każda z tych rzeczy zależy od sytuacji firmy i polityki konkretnego banku.
- Nie obiecujemy, że wniosek zakończy się pozytywnie - odmowa jest normalnym wynikiem procesu i mówimy o niej wprost.
- Treści na tej podstronie mają charakter informacyjny, nie stanowią oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego ani porady podatkowej.
Zasadniczą częścią tej podstrony jest finansowanie dla przedsiębiorców. Sprawy klientów prywatnych prowadzimy na tych samych zasadach pośrednictwa, ale nie podajemy dla nich żadnych warunków cenowych - te zależą od instytucji i indywidualnej oceny, więc przedstawiamy je przed złożeniem wniosku.
Potrzebujesz finansowania dla swojej firmy?
Napisz do nasPracujecie na co dzień z firmami? Polećcie nam klienta
Sprawę bierzemy na siebie, a za polecenie, które zakończy się umową, wypłacamy partnerowi wynagrodzenie. Klient polecony nie płaci nam nic.