Skąd się bierze wymóg stażu
Instytucja ocenia zdolność na podstawie tego, co już się wydarzyło, a nie na podstawie planu. Kilka miesięcy działalności to zbyt krótki okres, żeby oddzielić trwały poziom przychodów od jednorazowego zdarzenia, i zbyt krótki, żeby zobaczyć sezonowość. Nie chodzi o nieufność wobec nowych firm - chodzi o to, że nie ma z czego liczyć.
Wymóg stażu nie ocenia pomysłu na biznes. Ocenia, ile jest danych do liczenia.
Co zmienia się z czasem
- Pełny rok obrotowy daje zamknięty okres i porównanie rok do roku.
- Rozliczenie roczne z potwierdzeniem złożenia jest twardym dokumentem, a nie zestawieniem roboczym.
- Historia rachunku firmowego pokazuje rytm wpływów, a nie jedną kwotę.
- Historia terminowej obsługi pierwszego, mniejszego zobowiązania bywa warta więcej niż kolejny miesiąc obrotu.
Co instytucja ocenia zamiast historii
Krótki staż nie znaczy, że nie ma czego oceniać - znaczy, że punkt ciężkości przesuwa się gdzie indziej. Warto wiedzieć gdzie, bo na część z tych rzeczy firma ma wpływ od pierwszego dnia.
- Rachunek firmowy. Nawet kilka miesięcy realnych wpływów mówi więcej niż deklaracja o planowanych przychodach.
- Branża i model. Sprzedaż powtarzalna do stałych odbiorców jest czytelniejsza niż pojedyncze duże zlecenia.
- Doświadczenie właściciela. Przy młodej firmie bywa brane pod uwagę to, czym osoba zajmowała się wcześniej.
- Zabezpieczenie. Przedmiot finansowania albo inne zabezpieczenie zmienia rachunek ryzyka po stronie instytucji.
- Umowy i zamówienia. Podpisany kontrakt to konkret, nie prognoza.
Przy krótkim stażu wygrywa nie ten, kto ma lepszy plan, tylko ten, kto ma więcej rzeczy udokumentowanych.
Co bywa dostępne wcześniej
To nie jest lista gwarancji, tylko kierunków, które warto sprawdzić - dostępność zależy od instytucji i od konkretnej sytuacji firmy.
- Leasing. Zabezpieczeniem jest sam przedmiot, więc próg wejścia bywa inny niż przy kredycie na dowolny cel.
- Faktoring. Liczy się jakość odbiorców i faktur, a nie wyłącznie staż firmy. Przy młodej firmie z solidnymi kontrahentami bywa to realne wcześniej.
- Finansowanie z zabezpieczeniem rzeczowym - inny rachunek ryzyka po stronie instytucji.
- Mniejsza kwota na start i zbudowanie historii, zamiast jednego dużego wniosku, który i tak nie przejdzie.
Co robić w międzyczasie
- Trzymajcie obroty na rachunku firmowym, a nie prywatnym. To jest dokument, który powstaje sam - ale tylko wtedy, gdy pieniądze przez to konto przechodzą.
- Pilnujcie terminów publicznoprawnych. Zaległość w pierwszym roku ciągnie się długo.
- Nie testujcie rynku wnioskami - ślady zostają, a szansa i tak jest wtedy najmniejsza.
- Poukładajcie dokumentację od pierwszego miesiąca, żeby po roku nie zaczynać od szukania.
Decyzję o finansowaniu i jego warunkach podejmuje instytucja finansowa, a nie my. Nasza praca kończy się na przygotowaniu sprawy i doprowadzeniu jej do końca.
To materiał informacyjny, a nie porada podatkowa, prawna ani inwestycyjna. Rozliczenie konkretnej umowy zależy od formy księgowości, dat i treści dokumentów, dlatego ostateczną kwalifikację potwierdza księgowość prowadząca firmę.